Chrześcijaństwo syjonistyczne – jak jest postrzegane przez palestyńskich chrześcijan?

autor: admin
0 komentarz

Chrześcijaństwem syjonistycznym można nazwać wszelkie ruchy obecne w różnych denominacjach chrześcijańskich wspierające syjonizm – ruch poparcia dla stworzenia i utrzymania państwa żydowskiego na ziemiach Palestyny. Syjonistyczny chrześcijanin to każdy, który przyjmuje ideologię syjonistyczną, łączy ją z elementami teologii i dąży do jej osiągnięcia. Istnieje wiele kościołów i grup chrześcijańskich, które reprezentują stanowisko wsparcia politycznego i materialnego dla państwa Izrael. W większości są to kościoły protestanckie.

Chrześcijańska konferencja syjonistyczna

Syjonistyczni chrześcijanie budują swoją narrację w oparciu o założenia teologiczne i interpretacje fragmentów Pisma Świętego, które możemy streścić w czterech punktach:

  1. Przymierze opisane w Starym Testamencie, zawarte między Bogiem a Abrahamem i jego potomkami z ludem żydowskim odnosi się wyłącznie do Żydów, a więc również do współczesnego państwa Izrael (co oznaczałoby, że ​​Izrael jest dziś w przymierzu z Bogiem).
  2. Ogłoszenie niepodległości Izraela w 1948 r. jest spełnieniem proroctw biblijnych i znakiem potwierdzającym ciągłą wierność Boga narodowi żydowskiemu.
  3. Chrześcijańscy syjoniści przytaczają obietnicę złożoną Abrahamowi w Księdze Rodzaju (Rdz 2, 12) twierdząc, że każdy, kto potępia współczesną politykę Izraela naraża się na boskie potępienie, popierając tę politykę natomiast (jakakolwiek by nie była), otrzymujemy boskie błogosławieństwo.
  4. Żydzi mają boskie, wyłączne prawo do posiadania ziemi Kanaan (ziemi Palestyny), co oznacza, że ​​historyczna Palestyna jest wieczną własnością narodu żydowskiego, ponieważ Bóg dał im wieczne dziedzictwo, niezależnie od ponad 1800-letniej tradycji Diarspory żydowskiej na świecie, niezależnie od faktu, iż przez 18 wieków nieobecności w Palestynie państwa żydowskiego, zdążyły się tam zadomowić inne ludy, w tym chrześcijanie.

Chrześcijaństwo syjonistyczne jako ruch polityczny

Głównym ośrodkiem chrześcijańskiego syjonizmu jest Ameryka i Europa. Miliony chrześcijan przekonani są do jego założeń. Ankieta przeprowadzona w Stanach Zjednoczonych wykazała, że ​​80% amerykańskich duchownych popiera stwierdzenie: „Chrześcijanie powinni popierać Izrael”. Istnieją również ogromne instytucje wspierające syjonizm politycznie i finansowo. Jedną z nich jest Międzynarodowa Ambasada Chrześcijańska z siedzibą w Jerozolimie,  reprezentująca stanowisko poparcia na rzecz Izraela.

Brytyjski uczony Stephen Seiser podsumowuje program polityczny chrześcijaństwa syjonistycznego w sześciu punktach:

  1. Poparcie dla państwa Izrael oraz jego polityki niezależnie od tego, jaka by nie była, opierając się na przekonaniu, że Żydzi są narodem wybranym przez Boga.
  2. Uczestnictwo w procesach imigracji Żydów z całego świata do ziemi Izraela. Wiara w to, że Bóg pobłogosławi tym, którzy przyczynią się do przeniesienia Żydów na ich ziemię.
  3. Poparcie dla osadnictwa Żydów na ziemiach Zachodniego Brzegu, wierząc, że cała ziemia należy do narodu żydowskiego. Bagatelizowanie faktów, iż ziemia zostaje skonfiskowana siłą od obywateli palestyńskich oraz iż te działania są nielegalne w świetle prawa międzynarodowego.
  4. Odrzucenie idei podziału Jerozolimy, reprezentowanie stanowiska, iż Jerozolima jest wyłącznie odwieczną stolicę państwa Izrael.
  5. Poparcie dla dążeń odbudowy świątyni w Jerozolimie w miejscu, gdzie obecnie znajduje się meczet Kopuła na Skale (tym samym odbierając miejsce kultu muzułmanom).
  6. Sprzeciw wobec ruchów politycznych dążących do ustanowieniu niezależnego państwa palestyńskiego na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Popieranie stanowiska, iż cała ziemia musi pozostać pod zwierzchnictwem Izraela, a palestyńscy mieszkańcy winni zostać wyeksmitowani do Jordanii lub innego kraju arabskiego. Wiara w to, że Bóg ukarze społeczność międzynarodową, jeśli będzie wywierać polityczny nacisk na Izrael do przyznania równych praw Palestyńczykom lub do stworzenia niezależnego państwa palestyńskiego.

Powyższe stanowisko jest czymś więcej niż tylko sympatią dla Żydów. Jest poparciem konkretnych postaw politycznych w oparciu o interpretacje teologiczne.  

Izraelski dziennikarz Gideon Levy, osobiście przeciwny okupacji Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy przez Izrael, napisał artykuł, w którym poruszył trzy przekonania obecne w społeczeństwie izraelskim, a które pozwalają Izraelczykom z czystym sumieniem zaakceptować kontynuację okupacji:

  1. Większość Izraelczyków uważa, że ​​są narodem wybranym i dlatego mają prawo robić, co chcą na swojej ziemi.
  2. Izraelczycy wierzą, że pomimo iż to oni okupują Palestyńczyków, to oni sami są jedynymi ofiarami konfliktu. A jako ofiary mają prawo działać tak, jak uważają za konieczne dla swojej obrony.
  3. Dehumanizacja Palestyńczyków w oczach społeczeństwa izraelskiego – brak moralnego przymusu do wdrożenia standardów ochrony praw człowieka w traktowaniu Palestyńczyków.

Palestyńscy chrześcijanie a syjonizm

Palestyńscy chrześcijanie sprzeciwiają się założeniom ruchu syjonistycznego

Palestyńscy chrześcijanie odrzucają założenia chrześcijaństwa syjonistycznego. Główne powody to:

  •  Syjonizm stanowi zagrożenie dla obecności pierwotnych chrześcijan palestyńskich w Ziemi Świętej, będących potomkami pierwszych chrześcijan. Wedle ideologii syjonistycznej Palestyna ​​jest ziemią dla Żydów, zgodnie z boską obietnicą. Jakie są opcje dla palestyńskich chrześcijan wobec tego założenia? Są obcy w ziemi, w której mieszkają od wieków? Czy Bóg pragnie, aby wynieśli się stamtąd? A jeśli zostaną, czy Bóg pragnie, aby pozostali obywatelami drugiej kategorii? Dokument konferencji KAIROS podpisany przez wszystkich palestyńskich przywódców kościołów w Ziemi Świętej stwierdza:

„Obecność Palestyńczyków na tej ziemi jest naszym naturalnym prawem, a nie kwestią ideologiczną ani nawet nie kwestią teologiczną. Dla nas jest po prostu kwestią życia lub śmierci. Przyjmujemy stanowisko, iż słowo Boże, w żadnych okolicznościach nie może być źródłem śmierci, ale jest wyłącznie źródłem życia, a Dobra Nowina jest aktualna wobec całej ludzkości, w tym dla chrześcijan w Ziemi Świętej. Wobec wszystkich sytuacji, w których  odmawia się nam prawa do bycia palestyńskimi chrześcijanami podpierając się Biblią, utwierdzamy naszą wiarę w Boga oraz głębokie przekonanie, że Słowo Boże nie może być przyczyną naszej zagłady.”

  • Chrześcijanie palestyńscy odrzucają założenia syjonistycznego ruchu chrześcijańskiego, ponieważ czyni on z samego Boga rasistę wyróżniającego konkretny naród na podstawie etnicznej, nie zważając na teologiczny sens powołania Narodu Wybranego w świetle misji Chrystusa i historii zbawienia.
  • Chrześcijanie palestyńscy postrzegają chrześcijaństwo syjonistyczne jako zagrożenie dla pokoju w Ziemi Świętej. Według syjonizmu, wizja regionu opiera się na przemocy i wojnie, zdobywaniu przez Izrael kolejnych wpływów w regionie. A palestyńscy chrześcijanie podkreślają z kolei, że Jezus wzywa nas do pokoju i pojednania wszystkich dzieci Bożych.
  • Chrześcijanie palestyńscy odrzucają ten ruch, ponieważ opiera się on na logice władzy oraz przekształcił religię w ludzką ideologię służącą chciwym interesom politycznym.
  • Palestyńscy chrześcijanie opierają się na innej, niż chrześcijanie syjonistyczni, interpretacji w kwestiach takich jak Ziemia Obiecana i Naród Wybrany. Chrześcijanie palestyńscy opierają całą interpretację Starego Testamentu o osobę Chrystusa, którego życie i misja były spełnieniem starotestamentowych proroctw. Chrześcijańscy syjoniści w swojej interpretacji Starego Testamentu stosują założenie, iż nie wszystkie proroctwa spełniły się w Jezusie Chrystusie, ignorują również nowotestamentowe słowa o równości Żydów i pogan wobec Boga (Gal 3, 28).

Palestyńscy chrześcijanie, podobnie jak inni chrześcijanie na świecie, wierzą, że Jezus Chrystus przyszedł, aby wypełnić Prawo i Proroków. To On jest Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem. To w tym świetle rozważają i wyjaśniają słowa Starego i Nowego Testamentu.  

Co tu dużo mówić, mieszanie religii z polityką nigdy nie jest dobrym pomysłem. Wykorzystywanie słów Biblii do usprawiedliwiania ponad 70-letniej tragedii tysięcy ludzi jest w moich oczach po prostu obrzydliwe. Zanim jednak ktoś oskarży mnie o antysemityzm, pragnę zaznaczyć, że antysemita nie poślubia semity (mój mąż = arabski chrześcijanin = Arabowie = lud semicki). Wychowałam się w duchu szacunku do wszystkich ludzi, w tym do Żydów, którzy byli gośćmi w naszym domu, zawsze traktowani z serdecznością. Chodziłam na Marszu Żywych i tak jak większość polskich dzieci, pisałam w gimnazjum rozprawki zatytułowane „Ludzie ludziom zgotowali taki los”. Do powyższej sprawy mam jednak stosunek bardzo emocjonalny, gdyż tak jak pisałam w innym artykule, wychowałam się w rodzinie katolicko-protestanckiej i poznałam już niejednego syjonistycznego chrześcijanina. Zawsze w rozmowach z nimi czuję ogromną niemoc i cieszę się, że kościoły katolickie i prawosławne nie przyjmują założeń syjonistycznych. Ja bym wolała nie wierzyć w Boga, niż wierzyć w Boga, który nie widzi nic złego w wyburzaniu ludziom domów, odbieraniu ludziom praw obywatelskich czy zamykaniu ich w gettach.

Oczywiście można po prostu nie przyjąć do wiadomości, że Palestyńczycy są niesprawiedliwie traktowani, można przekonać swój mózg, że „to Arabowie pragną wojny”, „to Arabowie atakują niewinny Izrael”, jednak w mojej ocenie Prawda powinna mieć to do siebie, że jest Prawdą niezależnie od kontekstu, w której się ją postawi. A więc jeśli „prawda” o błogosławieństwie Boga dla Izraela brzmiałaby jakoś dziwnie w domu rodziny w Strefie Gazy, mieszkającej pod blachą falistą, bez obywatelstwa, pod bombardowaniem, pod kluczem (! Gaza od kilkunastu lat ma nałożoną przez Izrael blokadę przepływu osób i dóbr), to znaczy, że… coś jest nie tak z tą prawdą.

Na otarcie łez… protesty Żydów sprzeciwiające się założeniom syjonizmu. Środowiska chasydów reprezentujących ten pogląd mieszkają głównie w Stanach Zjednoczonych, jednak nawet chasydzi mieszkający w Izraelu (w tym ci ze zdjęcia) nie są przychylni ruchowi syjonistycznemu, w życiu codziennym mówią w jidysz, a nie po hebrajsku oraz odmawiają służby wojskowej ponosząc za to konsekwencje ze strony izraelskiej policji. Hmmmm…
0 komentarz

Czytaj również